Na początek muszę podkreślić, iż tym wpisem nie miałam na celu nikogo obrazić, tylko wyrazić swoją opinię. Więc jeśli ktoś poczuł się urażony, to naprawdę, szczerze przepraszam.
Bóg, niezgłębiona, odwieczna zagadka... W chrześcijaństwie Bóg stworzył świat, ludzi... zesłał na ziemię pana Jezusa, aby ten otworzył nam bramy nieba... Trzeba chodzić do kościoła, aby móc później wiecznie żyć z Bogiem. Nie wolno przeklinać, palić, pić, nadmiernie jeść, być innej orientacji... Z resztą wszyscy chrześcijanie znają swoje przykazania...
W innych religiach też pojawia się stwórca tylko różnicą jest jego imię i obrzędy... Dlaczego więc główną, najważniejszą i prawdziwą religią jest akurat chrześcijaństwo?
O wytłumaczenie tego najlepiej nie prosić żadnych duchownych, sióstr zakonnych, kleryków...
Ja osobiście wyznaję własną religię, nie ważne jak dziwnie to brzmi. Wierzę w Boga, diabły, demony, anioły, upadłe anioły, archanioły, szatana... Ale nie uznaję kościoła. Tępcie mnie, ale uważam, że zdecydowana większość z tego co tam mówią to kłamstwa. Na przykład arka Noego (no błagam!). Przykazania, modlitwy, obrzędy.. to wszystko wymyślili ludzie kościoła. Dlatego od niego odeszłam, przejrzałam na oczy. No bo czy Bóg nie powinien wybaczyć nam, że nie było nas na kilku mszach niedzielnych..? Wg. kościoła: nie. To grzech ciężki.
Jest jeszcze pewna sprawa, jedna z tych, które denerwują mnie najbardziej. Otóż Szatan, jak mówi kościół- szatan, diabeł, upadły anioł- "to wszystko to samo". Wiadomo, że są to trzy zupełnie różne postacie... Niestety, odbiegam od tematu, ale skoro jestem już przy kościele muszę wspomnieć jeszcze o Jego synu. Już wcześniej napisałam o Lucyferze (zarzucane mi było, że napisałam za mało....) ale nie będę się tu zbytnio rozwodzić. Chodzi mi konkretnie o stosunki między Szatanem a Bogiem. Wiadomo, Lucek sprzeciwił się Bogu i upadł, o to można się obrazić, jednakże minęły tysiące lat. nie można się gniewać wiecznie... Teraz ich stosunki układają się dobrze, współpracują jako "Pan Ziemi" i "Pan Piekła" ;)
Ale skąd możemy wiedzieć, że Bóg w ogóle istnieje?? Że to nie jest kolejna bujda!
A stąd, że tu jesteśmy... Skądś musieliśmy się wziąć, prawda? Z pewnością nie stworzył nas jakiś elf.
Ale jak Bóg wygląda?
No właśnie, w Biblii nie jest napisane, Bóg ma takie a takie włosy, takie a takie oczy, jest szczupły i ma wąsy. Jest tylko wskazówka: "I stworzył Pan Bóg człowieka na swój obraz...". Tylko czy to faktycznie chodzi o wygląd? Nie. A więc o co? Oczywiście chodzi o duszę. Zbyt obszerne, aby to opisać, każdy może rozumieć to na swój sposób, zachęcam Was do głębszej refleksji na ten temat.
Pewna blogerka (pozdrawiam Cię softy :)) także napisała post o Bogu. Wymieniła tam pytania, które mają utwierdzić w przekonaniu, iż Bóg
nie istnieje. Otóż, ja obaliłam wszystkie, podług własnej wiary..
- Skoro Bóg kocha wszystkich, to dlaczego straszy piekłem? - nie Bóg straszy piekłem, a ludzie kościoła. Rzeczywistość jest zupełnie inna i powinniśmy się liczyć z tym, że piekło może wyglądać inaczej niż opisują je ludzie. Może wyglądać np. tak jak ja o nim napisałam ;)
- Czemu biblia potępia homoseksualizm? To nie jest choroba, oni zostali tacy stworzeni. A skoro zostali tacy stworzeni (w tym przypadku przez Boga) to dlaczego Bóg tępi takich ludzi, skoro tak ich stworzył? - Tak jak poprzednio muszę zasmucić, to ludzie potępiają homoseksualizm. Teraz po dłuższym przemyśleniu stwierdziłam, że to mogło się wziąć stąd, iż z małżeństwa homoseksualistów nie będzie dziecka, a jak wiemy dawniej było to bardzo ważne. Wg. mnie, skoro Bóg ich takimi stworzył, to wcale ich nie potępia, a kocha tak samo jak wszystkich.
- Maryja-dziewica urodziła syna (?).... Jak to jest mozliwe? (przypomnijmy sobie lekcje biologii...) - no właśnie, to pytanie nurtuje wiele osób. Wiadome jest, że aby powstało dziecko potrzebna jest komórka męska oraz komórka żeńska. A więc jak? Otóż, jeśli Bóg potrafi stworzyć wszystko (jest wszechmogący) to znaczy, że żadnym problemem dla niego jest stworzenie płodu. A więc nie powinno to nikogo dziwić. chociaż wcale nie mamy pewności czy Jezus istniał naprawdę. Może był kiedyś taki człowiek, wierzył w Boga itp, ale nie mamy dowodów, że był mesjaszem...
- Czemu jeśli powiedziałabym komuś głęboko wierzącemu, że jestem dziewicą i jestem w ciąży, to czemu uznałby mnie za kłamcę? - mam nadzieję, że poprzednia odpowiedź może nadawać się także do tego pytania...
- Czy historycy i geolodzy są skazani na ateizm? - chodzi o powstanie Ziemi. - Nie, nie są. Wiemy, że Bóg stworzył ziemię, ale nie wiemy jak, bo i skąd? Może stworzył ziemię a potem pozostawił, aby sama się zmieniała itp..?
- Czemu Bóg dopuścił do takiego zła na świecie? - Wiele, wiele osób zadaje to pytanie... A odpowiedź jest tak prosta.. Bóg stworzył człowieka o WOLNEJ WOLI. Człowiek robi co chce, wybiera sobie drogę: dobrą, albo złą. A szczerze mówiąc, nie ma nikogo czystego jak łza, bez grzechu...
- Jeśli Bóg jest stwórcą wszystkiego, to po co stworzył choroby? - Bóg wcale ich nie stworzył, to ludzie doprowadzili do ich powstania...
- Czemu Bóg nie powstrzymał wojen i śmierci tylu tysięcy, a nawet milionów ludzi? Pamiętajmy o tym, że jest taaki wszechmogący... - Jak już napisałam: człowiek ma wolną wolę. Bóg nie mieszał się w spory swoich dzieci, bo nie taka jego rola. Nie zarządza sprawami na ziemi, on zajmuje się niebem, ludźmi po śmierci.
pytania skopiowałam z bloga:
http://blog-softy.blogspot.com/
Dobra, wyszło znowu za długie... T-T niestety, muszę się z hejtami pogodzić..
Pozdrawiam, Luna ;)