BĘDĘ TYM MĘCZYĆ, ALE WCZORAJ
OGLĄDAŁAM PROGRAM W KTÓRYM WYSTĄPIŁA PANI POSEŁ PIS I PO PROSTU MNIE KREW
ZALAŁA! TUTAJ MACIE FRAGMENT LISTU W IMIENIU GEJÓW NAPISANY DO WIELCE SZANOWNE PANI. POD TYM LISTEM PODPISUJĘ SIĘ OCZYWIŚCIE I TO JESZCZE CZERWONYM DŁUGOPISEM I PODKREŚLAM!
Związki nieformalne
ocenia Pani jako jałowe i nietrwałe. A jak wygląda sytuacja małżeństw? W naszym
kraju rośnie liczba rozwodów, nie brak też małżeńskich tragedii. Czy zawarcie
związku małżeńskiego gwarantuje szczęśliwe pożycie? Nie. Czy
gwarantuje, że związek nigdy się nie rozpadnie? Nie. To ostatnie osiągnąć można
zapewne jedynie poprzez usunięcie z polskiego porządku prawnego możliwości
rozwodu. Wydaje się jednak, że mogłoby to także sprawić, że znaczącemu
zmniejszeniu uległaby liczba zawieranych małżeństw, a wzrostowi liczba dzieci
rodzących się w związkach nieformalnych, niemających obecnie prawie żadnej
ochrony ze strony państwa.
Dodam zatem też coś więcej
odnosząc się do pani słów: "Społeczeństwo
nie może fundować słodkiego życia nietrwałym, jałowym związkom osób, z których
społeczeństwo nie ma żadnego pożytku". Chciałem
powiedzieć, że ja proszę pani poseł żyję w takim "jałowym i
nietrwałym" związku nieformalnym i chciałbym coś niecoś wyjaśnić.
Nie wiem jaki pożytek wg
pani ma społeczeństwo mieć ze związków małżeńskich. Co konkretnie? Proszę
o uściślenie. Przypuszczam, że chodzi o potomstwo. O nowych podatników. O
jakieś wzorce, wartości które przekażę dzieciom? Czy tak?
Mój "szkodliwy, konkurencyjny wobec
małżeństwa i z założenia nietrwały związek" trwa już drugą
dekadę. Mam nadzieję, że pani związek trwa dłużej. Z jałowości mojego związku
społeczeństwo ma dwóch nowych obywateli, przyszłych podatników,
przyszłych dorosłych mieszkańców naszej ojczyzny. Moi młodociani
obywatele z jałowego związku dobrze się uczą (w publicznej szkole),
nie sprawiają problemów nauczycielom i są chwaleni. Może będzie państwo
polskie miało z nich pożytek. Znają świetnie hymn polski, (przypuszczam,
że znają więcej zwrotek niż pani zna), znają (nie mając chrztu, nie chodząc na
religię i do kościoła) większość polskich kolęd, czym nie
raz zadziwiają rodziców ze zaznajomionej katolickiej rodziny.
CAŁOŚĆ JEST TUTAJ:
Źródło:
http://tobrze.blox.pl/2013/01/list-do-pani-posel-PIS.html

Czy ja właśnie czytałam o.. posłach? :o
OdpowiedzUsuńAle nie no, serio. Popieram. ;)