Jeśli chcecie się wczuć czytajcie to przy Nox Arcana- Lullaby
Mała,
drobna osóbka
siedziała na podłodze, na małym czerwonym dywanie. Włosy zaplecione w warkoczyk
opadały na jej delikatne ramionka.
Bladoróżowa
sukienka lekko podwinęła się na kolanie tak, że koronka ledwo spod niej
wystawała. Nóżki były wyprostowane, na nich małe, liliowe baletki.
Porcelanowa twarz, na której
widniały delikatne rumieńce wyrażała radość, małe usteczka wiecznie wykrzywiały się w uśmiechu, nie ważne co błękitne, kryształowe oczka widziały...
Teraz odbijała się w nich mała skulona postać. Dziewczynka w białej sukience poplamionej z
przodu czymś
czerwonym. Jasne włosy były potargane a na nich zwisała wstążeczka, która rozwiązała się podczas zabawy z ojcem...
Oczy miała przymknięte a twarz siną.
Gdyby mogła, łza spłynęłaby po porcelanowej
twarzyczce.
Różowa
sukieneczka lalki przesiąkała szkarłatem dywanu.
Kochający
tatuś całował swą dziewczynkę, ale nie w czółko, czy policzek... Dziś dziewczynka nie chciała... Nie chciała aby wkładał jej tam ręce...
W błękitnych,
kryształowych oczach odbijały się konsekwencje...
Przeczytałeś/łaś? Byłabym wdzięczna za komentarz :)


Świetne jak zawsze. :3
OdpowiedzUsuńWspaniale moim zdaniem dopasowałaś muzykę do opowiadania co nadało mu jeszcze więcej charakteru i tajemniczości. Moim zdaniem wyszło ci ono wspaniale. Ta tajemnica w tle pochłaniała mnie z każdą chwilą, a to właśnie najbardziej cenie w opowiadaniach. Dziękuje za tak wspaniałą opowiastkę.
OdpowiedzUsuńhomra-a.blogspot.com
A ja dziękuję za komentarz ;) Nie wiesz nawet jak mnie cieszą takie szczere i nie "na odczepnego" opinie. Odwiedzę Twojego bloga jak tylko skończą się moje kolejne problemy z netem i obiecuję, że pozostawię po sobie ślad :)
Usuń