"On kocha..."
Ciągły strach, nienawistne spojrzenia przeszywające zawsze i wszędzie. Teraz już leży, leży w niemocy... Ciosy, głośne śmiechy rozbrzmiewające echem, ostry ból wbijających się w ciało paznokci... Dlaczego? Czyż on mordercą? Czyż złoczyńcą odbierającym kobietom dziewictwo i niewinność..? Nie... On po prostu kocha mężczyznę...
Takie tam z nudów... xp Wiem, że truję tym dupę, ale dziś znów strasznie się zdenerwowałam na ignorantów! po prostu mnie krew zalewa...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz