WKURZAJĄCE STEREOTYPY, BEZSENSOWNE GADANIE O TYM, ŻE INNA ORIENTACJA TO CHOROBA... NIESAMOWICIE MNIE TO DENERWUJE, A OD JAKIEGOŚ CZASU SPOTYKAM
SIĘ Z TYM CORAZ CZĘŚCIEJ.... A PISZĘ O TYM...

...bo w miłości nie liczy się
płeć. W miłości liczy się uczucie, liczy się to, aby było szczere i trwałe. Nie
coś w rodzaju: "przysięgam Ci miłość i wierność ale do śmierci!". Nie podoba mi się
to określenie, ślub biorą osoby wierzące, a nawet jeśli nie wierzą w Boga- przecież
tam, po drugiej stronie musi coś być! Tam też bądźmy razem!
Miłość to nie:
"fajna dupa z cyckami" + "napakowany koleś z
dużym" = miłość, ale tylko dlatego, że on bogaty/ ona bogata. Za
kilka dni rozwód.
Oczywiście
nie chcę nikogo obrazić, jeśli to zrobiłam to od razu przepraszam. Tak jak
opisałam w przykładzie jest czasami... Nie zawsze... Chodzi mi po prostu o to,
że każdy potrzebuje prawdziwej miłości. rodzina = kobieta + mężczyzna + dziecko
Szczerze? Moim zdaniem ten schemat powinien wyglądać tak:
rodzina (miłość) = człowiek + człowiek
Czy są tacy, którzy się ze mną zgadzają, albo uważają inaczej..? piszcie ;)

.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz