dd

GRY

środa, 26 czerwca 2013

Symbole


Na wstępie znów zaznaczam, że tak jak zawsze nie mam na celu obrażenia kogokolwiek i jeżeli to zrobiłam to naprawdę bardzo przepraszam, ale czasem nie potrafię powstrzymać niewyparzonego języka...


Zapewne każdy z Was, katolików, czy nie katolików, widział taki, bądź podobny plakat. Oczywiście wszystkie tego typu mają to samo przesłanie: "Katoliku wystrzegaj się!" Cóż... Tak coś czuję, że wszyscy już znacie moją opinię na ten temat...

Pierwszy znak który widzimy na tym plakacie to pierścień atlantów, który sama także noszę. Co mówi o nim kościół? Przytoczę cytat: "to niezwykle rozpowszechniony współcześnie amulet. Jeden ze sposobów działania zła, zniewolenia i odwrócenia od Jezusa, jedynego Uzdrowiciela i Obrońcy człowieka."
Czy odwrócenie od Jezusa? Szczerze? nie. Jest to pierścień, który rzekomo został odkryty w 1860 r. i ma on chronić od "złych energii".... Może i używają go te wszystkie "wróżki", jak np. wróżbitka Anetka czy jakieś tam inne, ale w rzeczywistości sam ten przedmiot nie jest szkodliwy.. Nigdy nie słyszałam o sekcie, która jako swój symbol uznawała pierścień atlantów..

Dalej widzimy pentagram, który jest całkiem inną historią... Nie mam zamiaru rozwodzić się nad pentagramem ;)


Głowa kozła, cóż... W chrześcijaństwie baranek oznacza Jezusa. Łagodnego, dobrego, białego... Natomiast głowa kozła ma być wyszydzeniem Jezusa. Kozioł ma niby symbolizować Szatana... :p Stąd bierze się ten odwrócony pentagram:
  Na ten temat tak właściwie ja nie powinnam się wypowiadać z racji tego, że nie wierzę w Jezusa i nie uznaję kościoła... Ale jak już zaczęłam to dokończę ;) Ramię zwrócone w dół pokazuje piekło, wszystko to co złe jest na dole i tym podobne bzdury. Fakt faktem, że niektóre kapele metalowe używają tego symbolu jako swój znak rozpoznawczy, a młodzież to powiela i tak się to kręci... Na temat tego nie mam wyrobionego jednoznacznego zdania... Nie podoba mi się ten symbol, jego znaczenie wyznawane przez satanistów, ale siedzę cicho....

Nie będę wymieniać wszystkich symboli, bo zanudziłabym Was na śmierć. Tylko te które mnie na serio denerwują...

Jednorożec... Kiedy pierwszy raz zobaczyłam go na tego typu plakacie mało nie wybuchłam śmiechem, ale potem kiedy przeczytałam o co chodzi z tym jednorożcem po prostu mnie krew zalała. Znów będę pisać o homoseksualistach co pewnie niektórych już denerwuje (ale to dla mnie na serio bardzo ważny temat!). Jest to symbol wolności seksualnej, wiecie, lesbijki, geje, "seks grupowy", jeszcze tam ruch feministyczny itd.. Zgadza się, uważam, że zakazywanie zwykłego symbolu jednorożca jest naprawdę grubą przesadą! Kościół to wiara w Jezusa, a Jezus (o ile istniał) kochał wszystkich bez względu na kolor skóry, orientację seksualną i w ogóle.... Kościół po (rzekomym) Zbawicielu powtarza ciągle słowa "Miłuj bliźniego jak siebie samego". I tak w kółko. Czyli to jednak prawda, że im więcej coś powtarzasz to traci sens i znaczenie. Kościół sam sobie przeczy. No wiecie, "ucz innych sam bądź głupi". Widzicie dlaczego go nie uznaję...

To samo jest z tęczą. Życie może być takie kolorowe, a oni nam to zabierają! Co zrobi ksiądz widząc małą dziewczynkę w sukience w tęczę? Może zacznie odprawiać egzorcyzmy na własną rękę. Tak czy inaczej jestem przeciwko zakazywaniu symbolu tęczy. Ona była kiedyś po prostu symbolem radości itp, a teraz wszyscy się buntują, bo LGBT "przywłaszczyli sobie" ten symbol... Mnie to się jednak podoba, a że kościół tego nie uznaje, a ja nie mam nic do gadania to nic więcej nie mówię....

Jeśli chodzi o motyla, symbol New Age... Brak słów... Kościół przesadza... Motyl oznacza takie odrodzenie, gąsienica zawija się w kokon, z kokonu wychodzi motyl i bum! Mamy nową piękną epokę. Moim zdaniem z tego kokonu raczej symbolicznie powinien wychodzić goblin, albo coś w tym rodzaju. Widzicie jaki staje się świat- wcale nie lepszy i piękniejszy...

Mamy tam też 666... Bo jest ona "liczbą niedoskonałą".. Zapisywać ją można także jako FFF (f jest szóstą literą w alfabecie xp) albo 333 (trzy to liczba bestii a złożone razem dwie trójki to sześć). 666 to przeciwieństwo boskiej 777... Siódemka jest liczbą doskonałą, szczęśliwą i wgl... Bo 7 dni w tygodniu (Bóg rzekomo stworzył świat w 7 dni) jest 7 kolorów tęczy, 7 sakramentów... Multum... Ja oczywiście nie wierzę w te bzdury... A możne jest tam ziarnko prawdy...?

CDN... Kiedyś tam ...

1 komentarz: